Dyrhólaey

O Islandczykach mówi się, że to najspokojniejszy i najbardziej pokojowy naród na świecie, żyjący na niewiarygodnie pięknej wyspie w otoczeniu cudów natury, którymi mógłby obdarować kilka gorzej “wyposażonych” krajów. Że tutaj w zasadzie wszystko jest idealne, piękne i natchnione, a wycieczki na Islandię są inspirujące i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Skąd więc pomysł napisania tekstu, który sugeruje, że ten niewiarygodnie piękny kraj, pozbawiony zagrażających życiu drapieżników czy jadowitych pająków, nie toczący żadnych wojen i zaliczany do bogatego “zachodu” regularnie próbuje zabić każdego, kto wreszcie się w nim znajdzie? Cóż, z codzienności. Z tego, co od kilku lat Islandia mi serwuje, wystawiając słowiańskie przyzwyczajenia na niecodzienne próby. Do tego dochodzi boom turystyczny, który kompletnie zmienił pewne sprawy oraz sami turyści, często przekraczający jakiekolwiek ramy zdrowego rozsądku. Tym sposobem dotarliśmy do miejsca, w którym śmierć powoli przestaje na Islandii szokować, a prewencyjne działania służb odpowiedzialnych za pomoc lub bezpieczeństwo, zwyczajnie zderzają się z murem głupoty i ignorancji.

Półwysep Snaefellsnes

Poniżej znajdziesz subiektywną listę rzeczy, które na Islandii mogą zabić lub dotkliwie doświadczyć, wystawiając człowieka na realne zagrożenie. Warto pamiętać o nich na etapie planowania wycieczki lub stojąc przed trudnym wyborem: która wypożyczalnia samochodów na Islandii jest najlepsza. Wbrew pozorom człowiek jest w stanie uniknąć wielu nieprzyjemnych sytuacji, będąc przygotowanym na to co poniżej:

Owce

Te przyjemne stworzenia, które poza islandzkim kucem, są najczęściej fotografowanym obiektem na Islandii. Można je spotkać praktycznie wszędzie, nawet w najbardziej niedostępnych miejscach na wyspie, wysoko w górach, czy na stromych klifach. Stanowią również wyzwanie na krajowej “jedynce”, kiedy nie zważając na jakiekolwiek racjonalne zasady funkcjonowania na jezdni, przeskakują ogrodzenia, zmieniają kierunek marszu czy zwyczajnie budzą się ze snu gdzieś na poboczu. Wystraszone, zdziwione, zaraz przed maską. Czasami ostre hamowanie nie pomaga - bywały przypadki, w których kierowca wybrał życie owcy lądując na pobliskim kamieniu.

Jednopasmowe mosty

Wyzwanie dla ludzi, którzy nigdy nie mieli z nimi styczności. Pojedyncze mosty są na Islandii bardzo popularne i nie mówię tutaj o bocznych drogach prowadzących do kilku farm, tylko o głównej drodze. Dodatkowym czynnikiem, poza brakiem rozsądku i cierpliwości, który może wpłynąć na to czy wrócisz do domu w całości, są dziury zaraz przed i za mostami - łatwo ich nie zauważyć i wpaść, powodując nie tylko uszkodzenia samochodu. Jedna z grup etnicznych, która przylatuje z innego kontynentu, przoduje z powodowaniu wypadków na tego typu mostach, również śmiertelnych.

Fotografia

O tym jak turyści zatrzymują się nagle żeby zrobić zdjęcie, nie biorąc poprawki na inne jadące samochody, napisano tak wiele, że trudno się powtarzać. Ostatni wysyp turystyczny na wyspie sprawił również, że ludzie coraz częściej szukają niebezpiecznych wrażeń. Wchodzenie na klify, wspinanie się poza wytyczonymi szlakami, lądowanie w oceanie bo fotografując plażę ktoś nie zauważył potężnej fali. W niechlubnych statystykach przoduje plaża Reynisfjara, na której próbowano już wielokrotnie wprowadzić zakazy i ostrzeżenia. Większośc ludzi stosuje się do racjonalnych przepisów, ale zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo pamiątkowe zdjęcie będzie kwestią życia lub śmierci.

Czarna plaża

Poza wspomnianą Reynisfjarą, na Islandii istnieje kilka czarnych plaż, niezwykle pięknych, na których natura idealnie pokazuje na co ją stać. Mam na myśli nie tylko jej otoczenie, ale przede wszystkim wysokie fale i silne prądy oceaniczne, które wciągają turystów w głębiny. Niestety rzadko udaje się taką osobę uratować.

Laguna lodowcowa

Jedno z najpopularniejszych miejsc na Islandii, które przyciąga co roku setki tysięcy turystów. Co za tym idzie, turyści robią, co chcą. Włączając w to największe głupoty, które w normalnych warunkach nawet nie przyszłyby ludziom do głowy. Chodzenie po krach lodowych, wjechanie samochodem do lodowej zatoki i testowanie cierpliwości wypożyczalni samochodów na Islandii to tylko dwa podstawowe przykłady. Jokulsarlón jest w stanie Cię zabić na kilka sposób, jeżeli tylko jej na to pozwolisz (poniższe zdjęcie wykonane przez Jónasa Jónassona)

Jokulsarlón

Pola lawy

Najbardziej kusi zielony mech, którego na nich nie brakuje. Chodzenie po polach lawy, poza wytyczonymi ścieżkami, które z jakiegoś powodu powstały tam gdzie powstały, może skończyć się tragicznie. To co na pierwszy rzut oka wydaje się być stabilnym, twardym podłożem, może być w rzeczywistości jaskinią, do której wpadniesz i nikt Cię już nie znajdzie.

Problemy pierwszego świata

Selfie. W najbardziej ekstremalnych warunkach na jakie Cię stać.

Sztorm

Islandzkie sztormy nie należą do najprzyjemniejszych. Bywają tak mocne, że w ich trakcie obrywają się drogi i mosty, zamykana jest “jedynka”, rozpadają się budynki, przewracane są samochody. I nie mam na myśli jedynie zwykłych osobówek, ale również autokary i potężne super jeepy, które wiatr wywraca, co się już zdarzało, na dach. Zignorowanie ostrzeżenia przed sztormem i decyzja, że pomimo zakazu opuszczania miejscowości, jedziemy dalej to proszenie się o śmiertelnie poważne kłopoty. Nie tylko dla nas, ale również dla służb ratunkowych.

Białe noce

Kiedy wydaje Ci się, że możesz zwiedzać przez całą dobę, a w rzeczywistości ostre słońce o północy oślepia i otępia zmysły oraz reakcje. Prawdą jest również fakt, że wtedy jest mniej turystów na drogach i przy najważniejszych punktach, dzięki czemu masz szansę sprawdzić jak wygląda przyjemna wycieczka po Islandii.

Zorza polarna

Jak wiadomo najlepiej wygląda kiedy dookoła nie ma żadnych świateł. Stąd też jeden z kierowców został śmiertelnie potrącony, kiedy w kompletnej ciemności zaparkował samochód na poboczu, bez włączonych świateł, a sam wychodząc na jezdnię zaczął fotografować zorzę.

Droga szutrowa

Jest niebezpieczna, zwłaszcza gdy nie masz doświadczeniu w prowadzeniu samochodu na tego typu drogach, pełnych dziur, kamieni, a w interiorze również rzek, które należy umiejętnie przekroczyć. Do tego dochodzi pył, a w miejscach poza interiorem ingerencja zwierząt, które nagle mogą się pojawić przed maską. No i kamienie - odpryskujące z taką mocą, że bez problemu rozbijają reflektory i przednie szyby nie tylko powodując szkody, ale przede wszystkim stanowiąc realne zagrożenie.

Opuszczone farmy

Których na Islandii jest naprawdę sporo. Kuszą darmowym dachem nad głową, ale nie zapominajmy, że to, co jest od kilkudziesięciu lat wystawione na islandzką aurę, może mieć w niebezpiecznie złym stanie dach, podłogi i ściany. Podobnie ze schodami, czy dziurami w podłodze, których pod stertą pozostałości po poprzednich właścicielach zwyczajnie można nie dostrzec.

Mgła

Zwłaszcza na przełęczach, gdzie z jakich powodów brakuje żółtych, wysokich “kijków” wbijanych na poboczu, które bardzo ułatwiają poruszanie się nocą lub przy złych warunkach pogodowych. Gęsta, snująca się mgła, ograniczająca widoczność do maski Twojego samochodu.

Lodowiec

Lodowce są trochę jak żywy organizm, który się rusza, przesuwa, pęka i dzieli. Wchodzenie na lodowiec bez asysty przewodnika, zwłaszcza w przypadku, kiedy nie mamy doświadczenia, to:

- urazy, których być może nie uda się nikomu zgłosić

- stracenie orientacji

- proszenie się o szybką śmierć w którejś ze szczelin

Erupcja

Wulkany na Islandii to chleb powszedni, ich erupcje co kilka lat dają o sobie znać. Rzadko się zdarza, aby przynosiły ze sobą ofiary śmiertelne, zwłaszcza jeżeli chodzi o lawę. Co innego pył, który niesiony wiatrem i składający się z trujących substancji, realnie wpływa na zdrowie i życie ludzi oraz zwierząt.

Szorty

Teoretycznie wszyscy wiedzą jaki rodzaj ubrania zabrać ze sobą na Islandię, w praktyce zdarzają się co jakiś czas pojedyncze jednostki, które maszerując po górach jedynie w szortach proszą się o kłopoty. Wyziębienie organizmu, przy tak często zmieniającej się pogodzie zwłaszcza na wyżynach, to tylko kwestia niedługiego czasu.

Ignorancja

Jak w każdym przypadku, ignorowanie porad udzielanych przez osoby, które nie tylko tutaj mieszkają, ale przede wszystkim na Islandii się wychowały, które we własnym “domu” bez problemu rozpoznają wszystkie znaki na ziemi i niebie, oraz doskonale zdają sobie sprawę z zagrożenia.

Porównywanie Islandii do własnego kraju

To jedna z najlepszych rzeczy dotyczących Islandii - nie jest ona podobna do większości krajów na świecie. Mam taką teorię, że jest to powód, dlaczego tyle przylatujących tutaj osób, czuje w sobie nieskrępowaną wolność. Niestety zdarza się, że później przekuwają ją w zachowania, których wstydziliby się we własnym kraju. Wychodzenie z założenia, że “Islandia nie może aż tak się różnić od mojego kraju”, jest błędne - już na poziomie jazdy samochodem, robieniu zakupów czy kontaktów z mieszkańcami dochodzimy do wniosku, że jednak się mylimy. Na Islandii wiele rzeczy jest trudniejszych, toporniejszych.

Wiatr

On naprawdę zdmuchuje ciężarówki z jezdni. Zresztą sami zobaczcie:

Życzę Wam spokojnych, bezstresowych i bezwypadkowych wakacji na Islandii:)!
 
Skontaktuj się z SomethingElfs