Foka sfotografowana u wybrzeży Islandii.

Gdzie zobaczyć foki na Islandii? | Sprawdź nasz przewodnik

Richard Chapman
Napisany przez Richard Chapman
Zweryfikowany Ekspert

Foki przy lagunie Jokulsarlon.

Islandia to wyspa, na której w wielu zapierających dech w piersiach miejscach możesz spotkać liczne kolonie fok. Przeczytaj nasz artykuł, by dowiedzieć się wszystkiego o tych fascynujących stworzeniach i obserwowaniu fok na Islandii.



W lodowcowej lagunie Jökulsárlón zwiedzający podziwiają masywne góry lodowe, odrywające się od lodowego jęzora, powoli spływające mleczną rzeką do oceanu.

To niezwykle piękne miejsce, przyciągające ludzi z całego świata  jest też domem dla licznych fok zamieszkujących południowo - wschodnią Islandię. Oprócz ogromnych kawałów lodu, które niesione na falach rozbijają się wzdłuż Diamentowej Plaży i samej zatoki lodowcowej wypełnionej kawałkami lodowca, są tam także foki, które sprawiają, że to, co już jest cudownym doświadczeniem, jest o wiele bardziej magiczne.

Chociaż laguna lodowcowa jest niesamowitym miejscem, w którym można obserwować foki, w żadnym wypadku nie jest ona najlepszym, a co za tym idzie jedynym takim miejscem na Islandii. Dzięki postrzępionej linii brzegowej, głębokim fiordom i wielu kamienistym i piaszczystym plażom, Islandia oferuje jedne z najlepiej dostępnych i satysfakcjonujących miejsc do oglądania fok na świecie.

Szansę na zobaczenie tych pięknych zwierząt masz duże niemal na całej Islandii. Podczas wyprawy kajakiem po fiordzie na obrzeżach Reykjavíku możesz dostrzec, jak ciekawe foki pływają wokół Twojej łodzi, a płetwonurkowie na Fiordach Zachodnich mogą podziwiać je jak z wdziękiem suną pod wodą. Ci, którzy chcą jednak obrzejrzeć foki z brzegu, mogą udać się np. na półwysep Vatnsnes na północy Islandii.

Trzy lokalizacje: Svalbarðshreppur, Illugastaðir i Hvítserkur, są niezawodne, jeśli chodzi o oglądanie fok przez 12 miesięcy. Wylegują się na tamtejszych skałach przez kilka godzin dziennie. Jest to sposób na regulację temperatury ich ciała po polowaniu w lodowatych wodach Północnego Atlantyku. Najczęściej spotykanym gatunkiem przez odwiedzających są foki pospolite, choć nierzadko widzi się też foki szare, jedyny spośród innych gatunków fok na wyspie.

Szczęśliwcy o bystrych oczach mogą nawet dostrzec niecodziennych na Islandii gości, które w ostatnich latach zostały zauważone niedaleko islandzkich brzegów, takich jak Kapturnik morski, Lodofoka Grenlandzka, Fokowąs brodaty i Nerpa obrączkowana, która zwykle zamieszkuje Arktykę. Bardzo rzadko można zaobserwować morsy, choć w samym 2013 roku odnotowano więcej obserwacji morsów niż na początku XVIII wieku! Przy rosnących temperaturach i topniejącym szybko lodzie, coraz częstsze wizyty innych gatunków fok będą miały w przyszłości swoje uzasadnienie.


  • Tutaj znajdziesz więcej informacji na temat laguny lodowcowej Jokulsarlon

The Icelandic Seal Centre - Islandzkie Centrum Fok

Centrum fok na północy Islandii.Zdjęcie: Credit: courtesy of TripAdvisor, Lorenzo G.

Rosnące zainteresowanie badaniami i obserwowaniem fok doprowadziło do powstania Islandzkiego Centrum Fok w 2006 roku, które znajduje się na półwyspie Vatnsnes w urokliwym miasteczku rybackim - Hvammstangi. W 2016 r. prawie 40 000 osób odwiedziło ICF, a ponad 10000 zobaczyło wystawę. W 2017 i następnych latach r. centrum pobijało ten rekord.

W budynku można dowiedzieć się o rodzimych gatunkach fok nie tylko dla Islandii ale i dla Arktyki. Znajdziecie tam szkielety fok, dokładne informacje o ich anatomii i zwyczajach, a także informacje o wyspiarskich tradycjach łowieckich czy fokach w islandzkim folklorze, zarówno w baśniach, jak i sagach. Dla tych, którzy chcą dowiedzieć się więcej o tych stworzeniach jest to niezbędny przystanek podczas każdej wycieczki po północnej Islandii.

Foka wypoczywająca na wybrzeżu.Zdjęcie: Silverstylus

Choć wystawa ma bawić, a jej głównym celem jest szerzenie wiedzy o fokach, ICF jest także ważną instytucją badawczą. Na Islandii foki są nadal zabijane w celu ochrony łowisk, ponieważ uważa się, że zwierzęta pływające w pobluży rzecznych ujść, szkodzą populacji łososia. Jednym z celów ICF jest ustalenie, czy wpływ na populację łososia jest na tyle znaczący, aby uzasadnić zabijanie fok i czy w rzeczywistości kontynuowanie tej “tradycji” jest szkodliwe dla ekosystemu.

W centrum bada się również wpływ turystyki na populacje fok, monitorując plaże dostępne dla odwiedzających oraz miejsca, do których turyści nie mają dostępu; wyniki tych badań pomagają budować zrównoważony i oparty na etyce system, na którym turystyka będzie mogła jedynie skorzystać.

Jednym z największych wysiłków centrum jest coroczny spis populacji. Od lipca do sierpnia centrum gromadzi dużą grupę ochotników i wolontariuszy - o co każdy mieszkaniec globu może się ubiegać - która przeszukuje 80 km wybrzeża w okolicy centrum, aby ustalić, jak zmienia się populacja fok i jakie czynniki powodują zmiany.

Budynek islandzkiego centrum fok.Zdjęcie: selasetur.is

Foki i islandzki folklor

Przed rozwojem przemysłowym na wyspie, ochrona fok była naturalnie nisko na liście islandzkich priorytetów. W kraju o ciemnych, długich zimach i niewielkiej ilości drewna, foczy tłuszcz stanowił nieocenione paliwo. Ich futro mogło skutecznie chronić przed zimnem, a mięso było wystarczająco pożywne i kaloryczne, by wyżywić całą rodzinę przez długie tygodnie. Aż do XX wieku populacja fok stale się zmniejszała. Nie oznacza to jednak, że rdzenni Islandczycy nie zdawali sobie sprawy z inteligencji fok i niewątpliwego uroku, jaki mają te zwierzęta.

Istnieje islandzka legenda o tytule „Focza skóra”, która od wieków opowiadana jest na Islandii. Dawno temu rybak odkrył jaskinię z przepięknymi foczymi skórkami; w pewnej chwili w głębi ciemnej jaskini słyszał śpiew i dźwięk, jakby ktoś tańczył, więc po cichu ukradł jedną ze skór i zamknął ją w skrzyni w swoim domu.

Gdy po niedługim czasie wrócił do jaskini, odkrył piękną płaczącą kobietę. Ubrał ją w to co miał pod ręką i zabrał do domu. I choć zawsze była milcząca i wpatrywała się z tęsknotą w morze, zakochała się w nim. Niedługo się pobrali i w ciągu kilku lat kobieta urodziła mu siedmioro dzieci. Mężczyzna zdecydował, że nigdy nie powie jej o zawartości swojej skrzyni i zawsze będzie trzymał klucz w kieszeni swojego ubrania.

Islandzkie opowieści o fokach.Zdjęcie: Carolyn Emerick

Jednak po dziesięciu latach, w pewne mroźne Święta Bożego Narodzenia, żona była zbyt chora, by dołączyć do niego na uroczystości bożonarodzeniowe. Kobieta zauwazyła, że kiedy jej mąż wyszedł, po raz pierwszy nieopatrznie zostawił w ubraniu klucz do skrzyni. Gdy mężczyzna wrócił, jego żony już nie było. Odkrył, że skrzynia jest otwarta, a skóra foki zniknęła.

Nigdy więcej już jej nie zobaczył, ale za każdym razem, gdy łowił ryby w oceanie, widział samotną fokę, której oczy zawsze wydawały się spływać łzami. Okrążała łódkę i zaganiała ryby w sieć.

Dzieci również straciły matkę tego dnia, gdy kobieta odeszła, ale ilekroć szły wzdłuż brzegu morza, widziały to samo stworzenie pływające obok nich, wyrzucające na brzeg piękne muszle. Ostatnim ich wspomnieniem o matce były słowa, które wyszeptała nad skrzynią przed zniknięciem: „Gdzie mam się udać? Mam siedmioro dzieci na lądzie i siedem w morzu”.

Znaczki pocztowe z fokami z Wysp Owczych.Zdjęcie: Wikimedia, creative commons, Edward Fuglø

Ta opowieść o foce, znanej jako Selkie, nie jest tak naprawdę znana tylko na Islandii. Na Wyspach Owczych możemy usłyszeć tę samą historię, ale większość jej wariantów głosi, że po odejściu żony, mężczyzna jej szukał, podczas gdy “foczy mąż” dawno już ją zabił.

Szkoci i Irlandczycy równiez mają Selkie w folklorze, ale przedstawiają je jako piękne i drapieżne stworzenia, nie zaś jako piękne i samotne. Być może dlatego mówi się, że Islandczycy zawsze doceniali urok i piękno fok, choć musieli na nie polować, aby przeżyć.

Foki dziś

Gdy kraj w XX wieku zaczął się rozbudowywać i zaczęła się urbanizacja, polowanie na foki nie było już konieczne do przetrwania, ale nie skończyło się. Zanim ich populacja mogła się powiększyć, w latach 60. powstał wśród ludzi zamożnych trend, by kupować focze futra, które nie były tak popularne od przełomu wieków.

Przez dekadę branża modowa była przyczyną śmierci około 6000 osobników rocznie. Ruch proekologiczny z lat 70. sprawił, że w pewnym momencie nastąpił gwałtowny spadek polowań, ale od 1982 r. polityka rządu miała za zadanie znaleźć rozwiązanie, by te miały mniejszy wpływ na rybołówstwo. Obecnie ginie kilkaset osobników rocznie.

Focze płaszcze z początku XX wieku.Zdjęcie: Wikimedia, creative commons, Anna Municchi

Oprócz zwyczaju polowania na łososie, foki są nosicielami grzybicy, która może przenosić się na ryby. Foki szare mają również zwyczaj gryzienia sieci, aby dostać się do ryb, psując w ten sposób połów i uszkadzając sprzęt rybakom. Dlatego w kraju trwa debata na temat tego, jak połączyć ochronę przyrody z drugim co do wielkości przemysłem Islandii.

Są dwie strony tego konfliktu. Wiele osób twierdzi, że nie ma się o co bać, a lokalne polowania nie stanowią zagrożenia dla populacji fok. Chociaż jest to w dużej mierze prawda, badania Islandzkiego Centrum Fok wykazały, że populacja tych zwierząt nie jest tak duża jak kiedyś i z roku na rok się zmniejsza. W porównaniu z koloniami fok i lwów morskich na pobliskiej Grenlandii i w innych częściach świata, lęgowiska i kolonie fok na Islandii są niewielkie i bardzo rzadkie.

Kolonia fok na plaży.Zdjęcie: Wikimedia, creative commons, Wldland 

Podczas gdy Islandczycy mieszkający w większych miastach coraz mniej myślą o kultywowaniu starych tradycji, które mogą łamać współczesne wartości międzynarodowe, niektórzy mieszkańcy wyspy twierdzą, że polowanie na foki jest częścią ich dziedzictwa. Wielu twierdzi także, że sprzedaż produktów, do których wykonania konieczne jest zabicie foki, co na Islandii jest legalne, ma zasadnicze znaczenie dla ich dochodów.

Możliwość kupna foczego futra jest dla niektórych odwiedzających wyspę niezwykle pociągająca, a wraz z rozwojem turystyki pojawiają się spekulacje, że polowanie na foki na tak małą skalę jak na Islandii, jest coraz bardziej dochodowe i stale rośnie. Podobny los spotkał kiedyś wielorybnictwo, które kiedyś było narodową tradycją potrzebną do przetrwania, a zaczęło znów kwitnąć z powodu zainteresowania turystów, nie mającego nic wspólnego z lokalnymi potrzebami.

Odwiedzający, którzy chcą docenić te stworzenia żywe, w ich naturalnym środowisku, powinni uważać na produkty, które kupują, aby nieumyślnie nie dofinansowywać ludzi, z którymi się nie zgadzają. Jeśli obserwowanie fok na Islandii przekształci się w międzynarodową atrakcję i zacznie ją wspierać bardziej znacząca część ciągle rozwijającego się przemysłu turystycznego Islandii, jest bardzo prawdopodobne, że nastąpi zmiana wartości i ochrona fok będzie ważniejsza dla lokalnej gospodarki niż eksploatacja.

Odpowiedzialna obserwacja fok

Foki wylegujące się na islandzkim wybrzeżu.Zdjęcie: Wikimedia, creative commons, photo by pjt56

Istnieje wiele sposobów, w jakie odwiedzający Islandię mogą cieszyć się oglądaniem fok bez robienia im krzywdy lub niepotrzebnego stresowania zwierząt. Podczas pieszych wędrówek, gdy spostrzeżecie foki, warto poruszać się wolno i cicho, by ich nie wystraszyć. Należy zachować rozsądny dystans, szczególnie w okresie lęgu, kiedy matki prawdopodobnie będą bardziej agresywne; zdarza się to w miesiącach letnich w przypadku fok pospolitych i późną jesienią w przypadku fok szarych.

Czasami ciekawska foka pospolita zbliża się do ludzi, choć w innych okresach niż lęgowe, rzadko jest to przejaw agresji, na wszelki wypadek odwiedzający powinni raczej się nie zbliżać dla bezpieczeństwa.

W żadnym wypadku nie należy podchodzić do fok, a tym bardziej ich dotykać; może to spowodować naprawdę groźne infekcje. Karmienie zwierząt jest również surowo zabronione! Foki mogą stać się zależne od człowieka, a przez to stracą niezbędne umiejętności przetrwania. Zaczną podchodzić do wszystkich ludzi, nawet do tych, którzy mogą być dla nich niebezpieczni, a także mogą rozwinąć nienaturalnie gwałtowne zachowania w poszukiwaniu łatwego posiłku.

Zachęcamy oczywiście do ich fotografowania z dystansu, ponieważ już sam obieg zdjęć tych pięknych stworzeń w ich naturalnym środowisku pomaga w rozwoju tej gałęzi w branży turystycznej, odpowiedzialnej za obserwację fok; dobrze jest nie używać lampy błyskowej, ponieważ może to foki zdezorientować lub wystraszyć. Na koniec warto pamiętać, żeby nie brać psów do miejsc, gdzie będziemy obserwować foki. Ze względu na nieoczekiwane infekcje, stwarza to zagrożenie dla obu zwierząt i jest zdecydowanie odradzane.

Foka sfotografowana u wybrzeży Islandii.Zdjęcie: Pétur Jónsson

Podczas obserwacji fok z wody, łodzie powinny poruszać się powoli, z możliwie jak najciszej pracującym silnikiem, aby nie przestraszyć fok i nie zakłócać ich spokoju. Ktokolwiek steruje łodzią, powinien starać się nie oddzielać żadnych fok w wodzie od grupy, z którą jest, ponieważ może to być postrzegane przez pozostałe osobniki, jako działanie agresywne.

Jeśli foki na plaży zwracają uwagę na łódź i nie wchodzą do wody, może to być spowodowane ostrożnością, aby uniknąć obrażeń od turbin. W takim przypadku należy powoli oddalać się z miejsca, w którym siedzą foki. Oczywiście, niezależnie od tego, czy wokół pływają zwierzęta czy nie, nic (w szczególności jedzenie) nie powinno być wyrzucane za burtę.

Pamiętajcie, że foki można dostrzec w dowolnym miejscu wzdłuż wybrzeża Islandii, w każdym miesiącu; jak wspomniano, wizyta na półwyspie Vatnsnes prawdopodobnie zapewni fotografom najlepsze “łowy”. Optymalny czas na oglądanie tych zwierząt na brzegu, to odpływ (ok. dwóch godzin).

Przyszłość fok na Islandii

W zasadzie moglibyśmy zapytać o przyszłość każdego zwierzęcia na Ziemi. Działalność człowieka i gwałtownie zmieniający się klimat oznaczają, że przyszłość wszystkich organizmów, w tym fok, jest niepewna na całym świecie. Cieszy jednak widok wspólnego wysiłku Islandczyków i turystów, aby chronić te stworzenia na tej niewielkiej wyspie. Foki są tu znaczniej dłużej niż człowiek i zasługują na możliwość prowadzenia zwykłego życia na plażach i skałach, które od tysiącleci nazywały domem.

Obserwacja fok jest stale rozwijającą się gałęzią turystyki, a dzięki pomocy Islandzkiego Centrum Fok staje się zarówno bezpieczniejsza dla tych zwierząt, jak i przyjemniejsza dla ludzi. Ten niesamowity gatunek od ponad tysiąca lat wpisany jest w narodową tożsamość Islandczyków. Jeśli centrum dalej będzie się rozwijać, może stare tradycje w końcu znikną i nikt nie będzie musiał zabijać fok na Islandii? Istnieje naprawdę niewiele innych miejsc na świecie, w których można obserwować te piękne stworzenia w tak niesamowitych okolicznościach przyrody. Odwiedzający Islandię powinni naprawdę skorzystać z okazji, by tak zostało i pozwolić na to, by chociaż na Islandii koegzystencja pomiędzy ludźmi, a fokami była spokojna.